http://wildcat.mylog.pl/

sobota, 18 kwietnia 2009 21:15:09
Po wejściu na blog w oczy rzuca mi się głowa kota i zapewnienie autorki, że "wbrew pozorom kotów nie lubi". Pomijając ten obrazek i skrolując można dokopać się do treści właściwej. To początki bloga zaledwie. Treść raczej osobista, acz zrozumiała dla niewtajemniczonych w prywatne życie autorki. Styl pisania i tematy poruszane świadczą chyba o młodym wieku autorki. Ale w końcu to nic złego, też kiedyś byłem młody. Poza tym wielkim kotem grafika może być, jest czytelna i w miarę sensowna. Dla mnie blog nie jest zbyt ciekawy, nie niesie ze sobą treści, które mogłyby mnie zainteresować, czy przykuć moją uwagę. A że oceniam skrajnie subiektywnie, to muszę patrzeć na to co oceniam przez pryzmat swojej osoby. Tak więc moja końcowa ocena: 2,5/5. I radzę zrobić coś z tym kotem.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

http://pornol.mylog.pl/

sobota, 18 kwietnia 2009 21:01:42
Nie mam tu za wiele do powiedzenia, po prostu dobry blog. Bez zbyt szerokiego wywlekania osobistych spraw, raczej ogólne wywody, które miło się czyta. Trudno powiedzieć więcej po tak niewielkiej liczbie notek, ale póki co jest ok, zarówno od strony merytoryczno-treściowej, jak i pod względem grafiki. Wygląd bloga, choć prosty to jednak według mnie bardzo ładny i schludny. Ogólnie polecam i oby tak dalej, moja ocena: 4/5
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

http://yzoja.mylog.pl/

sobota, 18 kwietnia 2009 10:05:33
Blog prowadzony w miarę z sensem, czytelne notki. Co uderza, to muzyka, która odpala się na starcie. Nawet jeśli kawałek fajny to samo to, że odpalił się akurat wtedy, gdy w moim playerze leciała jakaś fajna piosenka, zirytowało mnie. Według mnie takie słuchanie muzyki jest raczej kiepskim pomysłem. Odtwarzacz znajduje się na dole strony, zajęło mi chwilę zanim go znalazłem i wyłączyłem ten kiepskiej jakości dźwięk. Za to grafika, tu byłoby znacznie lepiej gdyby nie fakt, że kompletnie nie rozumiem o co w niej chodzi. Od góry widzimy gościa z rozwaloną brwią, zadającego sobie pytanie "co ja tu robię?". Potem czterech typów, podejrzewam, że jakaś kapela. Potem, pod nimi kolejna kapela, pięciu typów. Jeszcze niżej chyba okładka kapeli, pod nią typ drący ryja do mikrofonu, pod nim cytat, pewnie z jego piosenki. Ogólnie mam wrażenie, że autorce brakowało pomysłu na tę grafikę. Autorce doradzam znalezienie konceptu na grafikę, bo jest coś w tym blogu, ma potencję. Całość ratuje treść. Jasno z niej wynika jakieś love story. Ogólnie nie jest źle, jeśli autorka weźmie sobie moje uwagi do serca to mam nadzieję, że gdy odwiedzę ten blog następnym razem czeka mnie miłe zaskoczenie. Moja ocena: 2,5/5

Reszta niech czeka cierpliwie a może doczeka się oceny.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

http://dr-house.mylog.pl/

wtorek, 24 marca 2009 13:06:22
Mało treści, poza kilkoma linkami do rapidshare'a nic ciekawego. Fakt, linki są bardzo przydatne i plus za to. Nie wiem w sumie czy to specyfika tego serialu, że nie można o nim nic ciekawego napisać, czy tylko autor bloga cierpi na twórczą niemoc. To tyle co do treści. Forma. Grafa średnio ciekawa, irytuje mnie ten wąski i mało czytelny iframe (o ile to iframe). Poza tym strona (mam tu na myśli zawartość właściwą) skupia się w ok. 1/3 szerokości całej strony. Co tu dużo gadać, po prostu od strony graficznej leży. Natomiast ogromny plus za linki do stron pomagających. To pierwszy blog o tym serialu jaki widziałem na mylogu więc do tej pory najlepszy, tak więc z sympatią oceniam go na 2/5
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: dr house

Witam

niedziela, 22 marca 2009 13:40:17
Blog będzie służył krytycznemu, subiektywnemu ocenianiu blogów innych użytkowników. Mam potem zamiar stworzyć listę polecanych przeze mnie blogów. Jeśli chcesz zostać oceniony to zapraszam do podawania mi linków w komentarzach. Postaram się dokonywać oceny możliwie szybko i starannie. Zastrzegam sobie prawo do nie odpowiadania, bez podania przyczyny.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: blog